Burza Piaskowa - James Rollins

 

W ostatnim czasie przeczytałam kilka imponujących i ciekawych książek, ale jedna w mojej głowie została na dłużej i nie mogę przestać o niej myśleć. James Rollins, nazywany mistrzem przygody i sensacji, autor „Piaskowej burzy”, o której mam zamiar napisać, słynie z powieści, których akcja toczy się w odległych zakątkach świata. Jego książki nie bez powodu trafiają na listy bestsellerów.

Akcja „Piaskowej burzy” rozpoczyna się w Wielkiej Brytanii. Książka już od pierwszych chwil trzyma w napięciu. Najpierw potężna eksplozja niszczy wystawę w Muzeum Brytyjskim oraz brutalnie i przede wszystkim w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jeden z ochroniarzy. Następnie pojawia się zagadka antymaterii, którą wykryło badanie szczątków po wybuchu. Czy ma z tym coś wspólnego któryś z zabytków znajdujących się muzeum? Na szczęście w pobliżu jest mądra i piękna kustoszka, Safia al-Maaz, która wraz z przyjaciółką odkrywa na jednym z posągów wskazówkę, mogącą posłużyć do rozwiązania jednej z największych zagadek archeologii. Zagadkę tę pewnie udałoby się rozwikłać szybciej, gdyby nie liczne kłopoty i przeciwności losu, jakie stawały im na drodze. Większa część akcji toczy się już Omanie, gdzie ekipa poszukiwaczy próbuje odnaleźć zaginione mityczne miasto Ubar. W książce nie brakuje ciekawych opisów starożytnych wierzeń i historii, które zainteresują niemal każdego czytelnika. Jest również wątek rodziny, miłości i przyjaźni, owiany licznymi tajemnicami.

O „Piaskowej burzy” nie można powiedzieć nic złego, książka jest świetna i niewątpliwie godna polecenia.